Odpowiednie podejście do życia oraz prawidłowa dieta

Dzisiejszy post chciałabym poświęcić diecie. Nie mam tu na myśli rozpisywania przykładowej diety, ponieważ to się kompletnie mija z celem. Dlaczego? Jak już wspominałam w poprzednich postach, każdy jest inny. Liczba kalorii i podział makroskładników zależy od wielu różnych czynników. Słyszałam o kilku, śmiesznych przypadkach jak np. 18 letni chłopak ściąga z internetu dietę dojrzałego i X razy większego kulturysty. Oczywiście oprócz tych różnic, które można wyhaczyć gołym okiem, warto też wejść głębiej w poszczególny organizm i zwrócić uwagę na np. intensywność treningów, problemy zdrowotne, nietolerancje pokarmowe itp. 

    Odpowiednie podejście do życia oraz prawidłowa dieta są kluczem do bycia szczupłym i zdrowym. Skupmy się więc na konkretnych składnikach, które uważam za zdrowe lub niezdrowe i warte wykluczenia z diety.

Im mniej przetworzony produkt, tym lepiej. Opiszę jako przykład, „płatki fitness”, które według niektórych uznawane są za zdrowe. Ja osobiście za moich początków zdrowego odżywiania, myślałam, że skoro widnieje słowo „fit” to jest zdrowe – nabierałam się na haczyk marketingowy. Prawda jest taka, że skład jest potwornie długi, a wiadomo: im dłuższy skład, tym bardziej przetworzony produkt a im bardziej przetworzony tym gorzej dla naszego organizmu i tym ciężej o idealną sylwetkę i zdrowy organizm. Wymienię kilka niezdrowych składników, zawartych w składzie takich „fit” płatków, które wpływają na poziom leptyny, czyli hormon związany z spalaniem tkanki tłuszczowej. Są to między innymi: białka mleczne, pszenica=gluten, olej palmowy oraz 4 (!) rodzaje substancji słodzących: cukier zwykły, inwertowany, melasa cukru trzcinowego oraz syrop glukozowy. 

Każdy niezdrowy składnik można zastąpić czymś mniej przetworzonym lub zdrowszym. Zacznijmy od źródeł białka. Wiemy już, że każdy organizm jest inny, ale z racji tego, że nietolerancja na nabiał w dzisiejszych czasach jest tak powszechna, przytoczę kilka skutków ubocznych, o których przekonałam się na własnej skórze. Przez pewien okres czasu, jedynym źródłem białka w mojej diecie był nabiał. Krowi twaróg, mleko, ser itp. Wpłynęło to na mój organizm bardzo negatywnie. Nabiał często towarzyszy wypryskom oraz nadmiernej ilości wody podskórnej. Więc czym jest najlepiej zastąpić nabiał krowi? Może to być nabiał kozi, ponieważ jest lekkostrawny i nie zawiera laktozy ani kazeiny. Oprócz tego wartościowe jest mleczko kokosowe oraz mleko migdałowe. Koniecznie unikać mleka sojowego i innych produktów sojowych, ponieważ mają ogromny wpływ na układ hormonalny.

Najlepszym źródłem tłuszczy z mojego doświadczenia są orzechy (w szczególności nerkowce i migdały, wykluczyć orzeszki ziemne), ryby, avocado oraz produkty z kokosu. Oliwa z oliwek, tran i olej lniany do potraw zimnych, a olej kokosowy i masło klarowane do smażenia.

Z kolei najlepszym źródłem węglowodanów jest ryż biały, jaśminowy, parboiled. Zdrowa jest też quinoa, bataty, amarantus i warzywa. W ograniczonej ilości owoce, miód, cukier kokosowy, cukier brzozowy i syrop klonowy. Dobre mąki to: kasztanowa, kokosowa, ryżowa oraz mąka migdałowa w małych ilościach ze względu na tłuszcze omega 6. Za warte wykluczenia z diety uważam cukry proste oraz zboża zawierające gluten, czyli pszenica, orkisz, żyto i jęczmień. Powinno się również unikać ryżu brązowego, makaronu, chleba (ewentualnie razowy na zakwasie), syropu czy cukru z agawy oraz wszystkiego co zawiera lektyny (np. kuskus). Ograniczyć warzywa strączkowe.

Dieta to nie jest głodówka i męczarnia tylko zdrowe odżywianie oraz dobre samopoczucie.

 

Claudia Urta

Autor: Claudia Urta

Napisz pierwszy komentarz

Skomentuj

Najlepsza jakość gwarantowana przez IMG S.A.